Skip to main content

Znak ostrzegawczy, który wisi na parkingu przez cały rok, po dwóch miesiącach przestaje istnieć. Ludzie go nie widzą – nie dlatego, że jest zbyt mały, ale dlatego, że mózg nauczył się go ignorować.
Zawsze tam jest, zawsze mówi to samo, więc nie znaczy nic.

To jest realny problem każdego, kto odpowiada za bezpieczeństwo terenu wokół obiektu. Tablica „uwaga, śliska nawierzchnia” spełnia obowiązek formalny, ale w mroźny listopadowy poranek nie zmienia zachowania ani jednego kierowcy.

Zamówienie, które kiedyś do nas trafiło, rozwiązywało dokładnie ten problem. Tablica, która milczy przez większość roku i włącza się tylko wtedy, gdy naprawdę jest się czym przejmować.

Ostrzeżenie, które pojawia się w odpowiednim momencie ( uwaga oblodzenie ! )

Cała różnica jest w czasie. Stałe oznakowanie ostrzega przez 365 dni w roku, więc nie ostrzega w ogóle. Oznakowanie aktywne włącza się kilkanaście razy w sezonie – i za każdym razem jest nowe.
Migające światło działa na tej samej zasadzie, na której działa każde dobre oznakowanie: zmiana przyciąga uwagę mocniej niż sama treść.
Kierowca, który wjeżdża na parking i widzi pulsującą śnieżynkę tam, gdzie wczoraj nic nie pulsowało, dostaje informację, że dzisiaj warunki są inne. I zdejmuje nogę z gazu.
To jest właśnie ten moment, w którym oznakowanie przestaje być spełnieniem obowiązku, a zaczyna być narzędziem.

Jak działa sygnalizator oblodzenia.

Sercem rozwiązania jest niewielki sterownik z czujnikiem temperatury, który współpracuje z podświetleniem tablicy.

Zasada działania.

Czujnik na bieżąco kontroluje temperaturę otoczenia. Gdy spada poniżej ustawionego progu, przeważnie około ) stopni – sterownik załącza migotanie diod w tablicy. Kiedy temperatura wraca powyżej progu – światło gaśnie samo.
Nikt nie musi nic włączać, pamiętać ani obchodzić z drabiną.

Parametry sterownika.

  • zasilanie 12-24 V DC
  • obciążenie wyjścia do 5 A – wystarczające dla podświetlenia tablicy tej wielkości
  • osobne wyjścia sygnałowe, co pozwala rozbudować układ o dodatkowy element informacyjny
  • regulowany próg załączenia

I tu warto powiedzieć wprost: to urządzenie nie sprawdza, czy lód już jest. Ono ostrzega, że warunki sprzyjają jego powstaniu. Ta różnica ma znaczenie i lepiej ją znać przed montażem niż po nim.

Co zrobiliśmy po naszej stronie

Sterownik to jeden element. Reszta – czyli wszystko, co widać – powstała u nas w hali.
Tablica jest trójstronna, ustawiona na słupku tak, żeby czytali ją jednocześnie wjeżdżający i wyjeżdżający. Symbol śnieżynki i strzałki nie są wydrukowane, a wypukłe – dzięki temu forma pracuje także w dzień, przy wyłączonym podświetleniu.
Napis jest dwujęzyczny, polsko-angielski. Nie z powodów estetycznych – na terenie, po którym poruszają się kierowcy z zagranicy, jednojęzyczne ostrzeżenie jest ostrzeżeniem połowicznym.
Całość wykonana z materiałów do zastosowań zewnętrznych, z konstrukcją i mocowaniem przygotowanymi pod montaż na stałe.
Nasze tablice reklamowe i informacyjne powstają w tej samej technologii – różnica polega tu wyłącznie na tym, że do środka trafiła elektronika.

Gdzie znak ostrzegawczy – uwaga oblodzenie z czujnikiem temperatury ma sens.

Nie wszędzie. Ale w kilku miejscach ma sens bardzo duży:

  • parkingi zakładowe i biurowe – szczególnie te z pochyleniem albo z ruchem pieszym przecinającym drogę
  • wjazdy i rampy przy halach – miejsca, gdzie manewruje transport i gdzie poślizg kosztuje najwięcej
  • kampusy, szpitale, hotele – duży ruch pieszy osób, których nie znamy i których zachowania nie kontrolujemy
  • stacje paliw i myjnie – woda na nawierzchni przy ujemnej temperaturze to najgorsze możliwe połączenie
  • drogi wewnętrzne na terenach zamkniętych

Ważne rozgraniczenie: teren prywatny czy droga publiczna

To trzeba rozstrzygnąć na samym początku, bo zmienia wszystko.
Na drogach publicznych obowiązuje ustalony katalog znaków drogowych o określonych wzorach, kolorach i wymiarach. Tam nie stawia się autorskich tablic – tam stosuje się znaki zgodne z przepisami, a każdą dodatkową sygnalizację uzgadnia się z zarządcą drogi.

Rozwiązanie, o którym piszemy, jest przeznaczone na tereny zarządzane przez właściciela obiektu – parkingi, drogi wewnętrzne, place manewrowe, tereny zakładów.
Tutaj to zarządca decyduje o formie oznakowania i tutaj taka tablica pracuje najlepiej.

Dlaczego o tym piszemy

Bo to dobry przykład zamówienia, które nie mieści się w żadnym katalogu. Klient nie przyszedł z gotowym numerem produktu. Przyszedł z problemem: „mam parking, który zimą jest ślizgawką, i tablicę, której nikt nie czyta”.
Takie zlecenia lubimy najbardziej i takie robimy najlepiej. Mamy własną halę produkcyjną, obróbkę CNC, metalowe konstrukcje i ludzi, którzy potrafią złożyć rozwiązanie z elementów, które normalnie ze sobą nie występują.
Nie jesteśmy pośrednikiem, który zamawia to, co jest w cenniku dostawcy. Jesteśmy producentem – i dlatego możemy powiedzieć „sprawdzimy, czy to da się zrobić” zamiast „tego nie ma w ofercie”.

Masz nietypowy problem z oznakowaniem?

Jeśli szukasz czegoś, czego nie znajdujesz w katalogach – zadzwoń i opisz sytuację. Doradzimy, czy da się to zrobić, jak to rozwiązać technicznie i ile to realnie kosztuje. Bez zobowiązań.

tel. 508 088 591 | biuro@mk-ps.pl

Zobacz również nasze konstrukcje reklamowe i informacyjne – podstawę pod każde oznakowanie zewnętrzne.