Litery 3D większość firm kojarzy z jednym miejscem – fasadą budynku. Logo nad wejściem, nazwa na elewacji, ewentualnie napis nad recepcją. I to działa, ale to zaledwie ułamek tego, co ta forma potrafi.
W ostatnich miesiącach zrobiliśmy kilka realizacji, które wyszły daleko poza szyld. Najciekawsza: wolnostojące logo przestrzenne ustawione na trawie, w plenerze, jako punkt zdjęciowy dużego wydarzenia sportowego. Konstrukcja, przed którą przez cały dzień ustawiała się kolejka. Setki zdjęć, każde z logo organizatora w kadrze, każde wrzucone na prywatny profil uczestnika.
Trudno o lepszą definicję reklamy, która pracuje.
Litera 3D to nie szyld. To obiekt
Różnica jest zasadnicza i warto ją nazwać wprost.
Szyld informuje – mówi przechodniowi, gdzie jest firma. Wisi w jednym miejscu, pracuje pasywnie, ktoś go zauważa przy okazji.
Obiekt przestrzenny angażuje – ludzie do niego podchodzą, dotykają go, stają przy nim, fotografują się. Przestaje być tłem, a staje się powodem, dla którego ktoś w ogóle wyjmuje telefon.
To zmienia sposób, w jaki należy taką realizację projektować. Inne wymiary, inna konstrukcja, inne mocowanie, inna odporność. I zupełnie inny sposób liczenia efektu – nie po tym, ile osób przeszło obok, tylko po tym, ile zdjęć poszło dalej.
Pięć zastosowań liter 3D poza elewacją
1. Punkt zdjęciowy na evencie
Duże litery ustawione na trawie, placu, w hali. Logo wydarzenia, nazwa miasta, hasło kampanii. Uczestnicy robią zdjęcia sami z siebie – bez zachęcania, bez konkursu, bez budżetu na zasięgi.
Warunek: litery muszą być wystarczająco duże, żeby zmieściły się w kadrze razem z człowiekiem, i wystarczająco stabilne, żeby nikt się nie bał o nie oprzeć.
2. Recepcja i strefa wejściowa
Logo przestrzenne za biurkiem recepcji to pierwszy element, który widzi klient wchodzący do biura. Wersja podświetlana od tyłu buduje głębię i sprawia, że ściana przestaje być płaska.
3. Showroom i strefa sprzedaży
Nazwy kategorii produktowych, hasła, elementy nawigacyjne wykonane przestrzennie. Klient porusza się po przestrzeni czytelniej, a sama forma podnosi odbiór marki.
4. Ekspozycja plenerowa i wystawa
Tytuł wystawy wykonany przestrzennie, ustawiony przed wejściem, działa zupełnie inaczej niż plansza z nadrukiem. To szczególnie dobrze sprawdza się przy realizacjach dla instytucji kultury, gdzie oprawa wizualna jest częścią samego wydarzenia. Więcej o tym pisaliśmy przy okazji tekstu o tym, kiedy gotowy katalog przestaje wystarczać.
5. Wnętrze zakładu produkcyjnego
Oznaczenia stref, numery hal, nazwy działów wykonane przestrzennie. Czytelne z daleka, odporne na warunki hali, jednoznaczne. Element porządkujący, nie tylko dekoracja.
Czego nie widać na zdjęciu – trzy rzeczy, które decydują o efekcie.
Tu zaczyna się część, o której zwykle nikt nie mówi, a która oddziela realizację udaną od takiej, która po roku wygląda źle.
Głębia litery
To parametr, który najbardziej wpływa na wrażenie, a najczęściej bywa oszczędzany. Litera o dużej głębi rzuca cień, ma widoczny bok, wygląda solidnie z każdej strony. Litera płytka z odległości wygląda jak naklejka.
Przy realizacjach wolnostojących idziemy w głębię świadomie – obiekt musi wyglądać dobrze również z boku, bo ludzie oglądają go dookoła, a nie tylko na wprost.
Wykończenie krawędzi
Bok litery jest widoczny zawsze i zawsze zdradza jakość wykonania. Można go zamknąć jednolitym kolorem, można potraktować jako element projektu – w realizacji plenerowej, o której piszemy, warstwy boku tworzą wyraźny, kolorowy wzór, który sam w sobie stał się motywem zdjęć.
To decyzja projektowa, nie techniczna. Ale trzeba ją podjąć na etapie projektu, nie po produkcji.
Sposób posadowienia
Największa różnica między realizacją na elewacji a wolnostojącą. Litera na ścianie ma oparcie. Litera na trawie nie ma nic.
W plenerze trzeba rozwiązać jednocześnie trzy rzeczy: stabilność przy wietrze, odporność na nierówny grunt oraz możliwość szybkiego montażu i demontażu bez sprzętu.
Jeżeli konstrukcja ma jeździć na kilka wydarzeń w sezonie, każdy z tych punktów zaczyna kosztować realne pieniądze – albo je oszczędzać.
Nasze rozwiązanie w realizacji plenerowej: ażurowa ścianka nośna, która przepuszcza wiatr zamiast go łapać, i obciążenie ustawiane na miejscu, bez kotwienia w podłożu. Konstrukcja zjeżdża z przyczepy, staje w kilkanaście minut i po wydarzeniu wraca w całości.
Kiedy litery 3D nie są dobrym pomysłem
Żeby było uczciwie – są sytuacje, w których odradzamy tę formę:
- Bardzo drobne, cienkie liternictwo – przy małych wysokościach forma przestrzenna traci sens, lepiej sprawdzi się nadruk
- Napis, który ma się często zmieniać – litery to rozwiązanie na lata, nie na jeden sezon komunikacyjny
- Powierzchnia bez miejsca na dystans – litera potrzebuje przestrzeni wokół siebie, wciśnięta między inne elementy przestaje działać
- Bardzo ograniczony budżet przy dużej powierzchni – wtedy lepiej zrobić mniejszy element porządnie niż duży kompromisowo
Od pomysłu do gotowego obiektu
Realizacje niestandardowe zaczynają się zwykle od zdania „czy da się zrobić coś takiego” i zdjęcia znalezionego w internecie. To dobry punkt wyjścia.
Dalej to już nasza robota: dobór wymiarów, konstrukcji, sposobu mocowania i materiałów odpornych na to, co dany obiekt ma znosić – słońce, deszcz, wiatr, transport albo ruch ludzi wokół.
Wszystko powstaje na miejscu, w naszej hali w Gnieźnie, z projektem, produkcją i montażem po jednej stronie.
Masz pomysł na logo przestrzenne, ekspozycję albo punkt zdjęciowy na wydarzenie?
Napisz na biuro@mk-ps.pl albo zadzwoń: 508 088 591.
Zobacz też, jak działają nasze systemy wystawiennicze do zastosowań plenerowych
